Które procesy w firmie warto zautomatyzować w pierwszej kolejności?
Najpierw automatyzuj procesy powtarzalne, oparte na jasnych regułach, wykonywane często i przez kilka osób, a przy tym mało ryzykowne. Typowe przykłady to wprowadzanie danych z dokumentów, obsługa zamówień, przekazywanie leadów do CRM i raportowanie. Ułóż je w matrycy wpływ/trudność i zacznij od tych, które dają duży efekt przy niskim nakładzie.
Dobrym punktem wyjścia jest prosta inwentaryzacja: poproś kierowników działów o listę czynności, które ich zespoły wykonują codziennie lub co tydzień w ten sam sposób. Przy każdej zapisz, ile razy w miesiącu się powtarza, ile trwa, ile osób jej dotyka i co się dzieje, gdy ktoś popełni błąd. Już taka tabela szybko pokazuje, gdzie ucieka najwięcej czasu.
Następnie oceń każdy proces w dwóch wymiarach: wpływ na biznes (czas, błędy, szybkość obsługi klienta) oraz trudność wdrożenia (liczba systemów, wyjątki, jakość danych). Procesy z wysokim wpływem i niską trudnością to szybkie wygrane, które budują zaufanie do kolejnych projektów. Procesy z dużą liczbą wyjątków i decyzji uznaniowych zostaw na później albo przeznacz do wsparcia przez AI, a nie pełnej automatyzacji.


