Jak zmierzyć konwersję sklepu i znaleźć miejsca, w których tracisz klientów?
Zacznij od lejka: wejście na stronę, karta produktu, dodanie do koszyka, rozpoczęcie checkoutu, zakup. Skonfiguruj zdarzenia e-commerce w analityce i porównaj odpływ na każdym etapie w podziale na urządzenia, źródła ruchu i kategorie. Etap z największym spadkiem, liczonym w utraconych zamówieniach, to pierwszy kandydat do poprawy.
Ogólny współczynnik konwersji niewiele mówi, bo uśrednia bardzo różne grupy. Ruch z kampanii brandowej konwertuje inaczej niż zimny ruch z social mediów, a użytkownicy mobilni inaczej niż desktopowi. Dopiero segmentacja pokazuje, że problem dotyczy na przykład płatności na iOS albo jednej kategorii z niejasnymi cenami dostawy.
Przed jakimikolwiek zmianami sprawdź jakość danych: czy wszystkie zakupy są rejestrowane, czy nie ma zdublowanych zdarzeń i czy zgody cookies nie zniekształcają obrazu. Błędny pomiar to najczęstsza przyczyna wniosków, które później nie potwierdzają się w sprzedaży.
Do diagnozy przydaje się też prosty model finansowy: ile zamówień i jakiego przychodu tracisz na każdym etapie przy obecnym ruchu i średniej wartości koszyka. Taki rachunek pozwala porównać pomysły na poprawki nie według intuicji, ale według potencjalnego wpływu na wynik sklepu.


